10 rzeczy, których nie robię na scenie

Jeśli zastanawialiście się kiedyś, czy jest coś, czego nigdy nie zrobiłam i najprawdopodobniej nigdy nie zrobię na scenie, to dziś jest ten dzień. Wolisz słuchać niż przeczytać? Zapraszam na YouTube – tam bardziej szczegółowo opowiadam o swoich zasadach. (Link tutaj)
  • Stronię od polityki. Burleska jest pokazem, od którego widzowie oczekują rozrywki, dlatego skupiam się właśnie na tym. Choć przyznam szczerze, że biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, bardzo mnie korciło, żeby stworzyć jakiś ****ący *** numer. Powstrzymało mnie jedynie to, że aktualnie mało występujemy.
  • Nie forsuję żadnych ideologii. Istnieje taki rodzaj burleski, jak burleska zaangażowana. W tej formie wyrazu artystycznego poza lepszym lub gorszym show przekazuje się także stanowisko popierające lub sprzeciwiające się jakiejś idei. Najczęściej na światowej scenie burleski (w tym też i polskiej) podejmowane są tematy feminizmu, przemocy, diety bezmięsnej, rasizmu, nadużyć seksualnych i inne aktualne, lecz trudne tematy. Moja osobista opinia na żaden z tych tematów nie stanowi materiału na stworzenie pokazu. Mam do pokazania wiele pięknych numerów o pozytywnym – komediowym lub bardzo klasycznym charakterze i nie potrzebuję dopisywać ideologii do swojego show. Jedyne wartości, które uważam, że powinny być pielęgnowane podczas wieczoru z burleską to: dobro, piękno, miłość, uczciwość i bycie po prostu fajnym człowiekiem. Na moim show chcę po prostu dać ludziom odpocząć.
  • Moja żelazna zasada – nigdy nie pozwalam dotykać się Gościom. Moje ciało jest moją własnością i nikt nie ma prawa dotykać go bez mojego zaproszenia. Owszem, zdarza się, że podczas pokazu pozwolę Widzowi ściągnąć sobie rękawiczkę, czy nawet pończochę, ale robię to w taki sposób, by dotknął on jedynie materiału. Akcje typu wyciąganie Gościa na scenę, tańczenie na siedzącym Widzu, całowanie go w cokolwiek są dla mnie niedopuszczalne z tego względu też, że nie każdy Gość może życzyć sobie takiej interakcji.

 

  • Nigdy nie wyjdę nieprzygotowana na scenę. Artysta powinien dołożyć wszelkich starań przed występem, żeby podczas show dać Widzom to, co najlepsze. Przygotowanie jest bardzo ważnym elementem pracy performerek, dlatego, jeśli ktoś z Was uważa, że naszą pracą jest jedynie to 5 minut na scenie – muszę Was rozczarować. Nasza praca często zaczyna się nawet kilkanaście godzin przed pokazem.
  • Szpagat. Jest to rzecz, której niestety nie robię na scenie, ale mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni. Brakuje mi już naprawdę niewiele, także trzymajcie kciuki, a na pewno podczas którego pokazu Was zaskoczę.

 

  • Nie występuje dla Publiczności, która nie traktuje mnie poważnie. O nieuświadomionej Widowni wspominałam już we wcześniejszym wpisie (link tutaj), dla bardziej leniwych filmik na YouTube (link tutaj). Zdarzały się sytuacje, kiedy już podczas samego omawiania zlecenia klient traktował mnie nieuprzejmie i był chamski, dlatego odmawiałam występu. Dla mnie komfort psychiczny i bezpieczeństwo są ważniejsze niż zarobek.
  • Nigdy nie rozbieram się „do końca”. Burleska jest sztuką, w której nie pokazuje się części intymnych i ja również się tego trzymam. Nie ma powodu aby odbierać Gościom pole dla wyobraźni,
  • Nigdy nie będę lepsza niż Żona/Partnerka Widza. To, żeby Widz, z którym wchodzę w interakcję był zadowolony, a jego Partnerka nie czuła się w tym wszystkim pominięta, jest dla mnie najważniejsze. Burleska polega na flircie z Widzem, jednak należy to robić w taki sposób, by nikt nie poczuł się urażony.

 

burleska

 

  • Nigdy nie zwiąże się z agencją/instytucją, która ograniczałaby moją działalność artystyczną. Dla niektórych być może jest to fajne rozwiązanie, jednak nie dla mnie. Ja zdecydowanie wolę sama ogarniać swoje występy i mieć bezpośredni kontakt z klientami.

 

  • Nigdy nie oszczędzam na kostiumie. To jest moje narzędzie pracy, dlatego im więcej na nie wydam, tym większa szansa, że dzięki niemu więcej zarobię. Co ciekawe dużo bardziej boli mnie wydatek w postaci remontu kuchni niż zakup wachlarzy za 3 tysiące złotych. W końcu prędzej zobaczysz wachlarze, niż moją kuchnię.

 

 

 

  • Czego nie zrobiłam do tej pory i na pewno nigdy nie zrobię? Nie przestanę wkładać w to serca i pracy. Jeśli się nie rozwijasz – stoisz w miejscu, a ja chcę iść na sam szczyt. Dlatego właśnie stawiam na ogólny rozwój i ciągły wzrost umiejętności.
Podsumowując, gdyby kiedyś przydarzyło mi się piastowanie funkcji Ministra Polskiej Burleski, to na pewno skupiłabym się na tych trzech zasadach:
  1. Burleska ma być rozrywką! Politykę, ideologie, poglądy zostawiamy za drzwiami.
  2. Maksymalne zaangażowanie w to, co się robi.
  3. Nie każdy zasługuje na Twój pokaz i jako performerka nie pozwól sobie na traktowanie bez należytego Ci szacunku.

Chcesz więcej newsów ze świata burleski? Sprawdź linki poniżej:

   https://www.facebook.com/madame.de.minou/

 

https://www.instagram.com/madame_de_minou_burlesque/

 

  https://www.youtube.com/channel/UCmzcWuhLfJULltkdn4SN0Ww

 

Całusy,

Madame de Minou

Madame de Minou logo

There are no comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Start typing and press Enter to search

Shopping Cart

Brak produktów w koszyku.